Moja filozofia pomagania

Moja filozofia pomagania

Moja filozofia pomagania to przede wszystkim własne doświadczenia wychodzenia z uzależnienia (od 1995 roku) i współuzależnienia (jestem również dorosłym dzieckiem alkoholika), uzupełniona wiedzą naukową, którą zdobyłem na studiach i w procesie zdobywania certyfikatu – najpierw instruktora – a potem specjalisty psychoterapii uzależnień. Kolejność tu nie jest przypadkowa – najpierw życie, potem dopiero teoria, weryfikowana na bieżąco przez życie.

Przez kilkanaście lat byłem też wspólnie z moją ukochaną żoną animatorem Ruchu Światło-Życie, a konkretnie Domowego Kościoła, gdzie służyłem pomocą rodzinom w ich kryzysach, nie tylko w wierze, ale przede wszystkim w przeżywaniu swojego małżeństwa i rodzicielstwa. Ponadto od 1997 roku należę do wspólnoty osób prowadzących ewangelizację dla osób uzależnionych i ich rodzin, w różnych ośrodkach odwykowych, m.in. w Gorzycach i Krakowie-Kobierzynie. Pracowałem też kilka lat jako wolontariusz ds. uzależnień w Poradni Miłosierdzia przy Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Mam też doświadczenie w pracy z dziećmi z tzw. rodzin dysfunkcyjnych, które zdobyłem współpracując z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Rodzinom w Piekarach Śląskich.

Po wielu latach pracy wolontariackiej (mimo, że obecnie pracuję zawodowo z osobami uzależnionymi i ich rodzinami, nie zmienia to faktu, że nadal jestem również wolontariuszem), za namową pewnych osób, m.in. psychoterapeutów zacząłem pomagać osobom uzależnionym i ich rodzinom profesjonalnie. Połączenie pomocy profesjonalnej, opartej na stale aktualizowanej wiedzy o uzależnieniach (jestem kujonem…) i doświadczeniach z psychoterapii, plus pomoc tym osobom w sferze duchowej indywidualnie i w ramach różnych wspólnot (Anonimowi Alkoholicy, Al-Anon, różne fundacje i stowarzyszenia), daje niesamowite efekty, w postaci zdrowienia całych rodzin. Wiele lat temu razem z żoną otrzymaliśmy taki charyzmat (by na jakiś czas, go utracić, i teraz odzyskać na nowo), którymi chcemy się dzielić.

Dlatego pomoc, którą oferuję wszystkim proszącym mnie o pomoc, czy to tę profesjonalną czy też tą zdroworozsądkową opartą na duchowości i wierze, polega na wspólnym poszukiwaniu i uzdrawianiu nie tylko chorych psychologicznych mechanizmów zawiadujących naszym zachowaniem, ale i na poszukiwaniu niejednokrotnie wystawionej na próbę, utraconej wiary w Boga, dla Którego przecież „nie ma nic niemożliwego” (Łk 1,37).

Zachęcam do przeczytania moich – może czasami przydługich – artykułów w zakładce CZYTELNIA, w których zawarte są szczegóły mojego podejścia do problemu uzależnienia i współuzależnienia.